Strona Główna » Biznes » Strategia Kaizen – Zasadny nr 3 i 4.
Strategia Kaizen – Zasadny nr 3 i 4.

Strategia Kaizen – Zasadny nr 3 i 4.

Kaizen

– Zasada 3 i 4.

Przyszedł czas na omówienie kolejnych zasad strategii kaizen.

Nikt nie chciał, abym omówił którąś z nich poza kolejnością, więc będę opisywał chronologicznie.

Zasada 3.

 

Bierz pomysły do wszystkich.


Jakże prawdziwe okazuje się tutaj powiedzenie „Co dwie głowy, to nie jedna”.

Prawda jest taka, że wielu z obecnych milionerów dorobiło się swojej fortuny dzięki zrealizowaniu czyichś pomysłów, wielu z nich zapisywało sobie zasłyszane gdzieś pomysły, które nigdy nie zostałyby zrealizowane, gdyby nie oni, a następnie w odpowiednim momencie zajmowali się ich wdrażaniem.

Odnosi się to również do np. wynalazków.

Najbardziej współczesny przykład, to Facebook, może nie najlepszy, bo podobnież ten pomysł został w całości skradziony, a wiele z funkcji serwisu wymyśliły inne osoby, o których nawet się nie wspomina, lecz w pełni pokazuje, do czego można dojść realizując dobre pomysły.

Ale nam nie chodzi o kradzież pomysłów :).

Chodzi jedynie o wykorzystywanie swojego potencjału do realizacji ciekawych zasłyszanych pomysłów. Załóżmy taką sytuację: stoisz w kolejce po zakupy, słyszysz rozmowę dwóch innych osób, które stwierdzają, że fajne byłoby urządzenie pokazujące na bieżąco obecne położenie naszych znajomych. Po jakimś czasie postanawiasz zrealizować ten projekt i dorabiasz się fortuny.

Oczywiście jest to jedynie prosty, nierealny przykład, lecz pokazuje mniej więcej, o co chodzi.

Możesz wyciągnąć również coś z rozmowy ze znajomymi, ludzie czasami nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że wpadają naprawdę na genialne pomysły. Można powiedzieć, że masz mnóstwo darmowych doradców, którzy wspomagają twoje myślenie.

Nie musisz realizować ich wszystkich, nie od razu, po prostu zapisuj je, kiedyś możliwe, że postanowisz zrealizować, któryś z tych zapisanych pomysłów lub odpowiednio go rozbudujesz i dopiero wtedy zaczniesz działanie.

Możliwe też, że nigdy nie zrealizujesz żadnego, lecz dobrze mieć czasem coś w zapasie.

Jeżeli przełożymy to na firmy działające według kaizen, to uwidacznia się obraz, który w innych firmach nie jest za bardzo pożądany.

Jeżeli pracownik przychodzi do szefostwa z pomysłem jak usprawnić, któryś proces, to w firmie, która działa według kaizen, jego pomysł zostanie wzięty pod uwagę i prawdopodobnie wdrożony.

W innych firmach, zazwyczaj pracownik jest zbywany, kierownik nie wymaga od niego, aby myślał, tylko mechanicznie wykonywał powierzone mu zadanie.

Przez co kierownictwo ogranicza tylko potencjał i firmy. Często wydając potem pieniądze na doradców, którzy mają pomóc rozwiązać problemy lub usprawnić procesy technologiczne.

Więc jeżeli zarządzasz ludźmi, to czasem warto przestać patrzeć na nich przez pryzmat stanowiska lub wykształcenia i po prostu wysłuchać co mają do powiedzenia.

 

Jak można przenieść tę zasadę do życia prywatnego?


Bardzo prosto, poza wspomnianym zbieraniem pomysłów od przyjaciół co możesz robić bezproblemowo w biznesie oraz życiu prywatnym zauważ, że pomysł równocześnie oznacza w tym przypadku wiedzę.

Od każdej osoby, którą spotykasz w życiu na swej drodze, możesz uzyskać wiedzę i to wiedzę bardzo obszerną. Możesz dzięki temu nauczyć się nowej przydatnej umiejętności, a równie dobrze wyciągnąć dla siebie lekcję życia, która pomoże ci w uniknięciu popełnienia jakichś błędów w przyszłości.

Dlatego jeżeli dotychczas patrzyłeś na wiedzę, przez pryzmat tego, czego uczyłeś się w szkole, to czas, abyś to zmienił i zaczął postrzegać ją szerzej.

Jeżeli kiedykolwiek będzie miał pytania związane z tą zasadą lub inną, to wystarczy napisać komentarz lub użyć zakładki kontakt.

 

Zasada 4.

 

Myśl nad rozwiązaniami możliwymi do wdrożenia.

 

Na tę zasadę można spojrzeć bezproblemowo od razu z perspektywy biznesowej oraz życiowej :).

Nawet nie ma za bardzo co się o niej rozpisywać, bo dokładnie oddaje swoje przesłanie.

Możemy zastanawiać się nad nową maszyną do zakładu za parędziesiąt tysięcy, marzyć o idealnej sylwetce, samochodzie, pieniądzach, wakacjach na Majorce.

Tylko to wszystko jest jedynie myślą. Nasze dywagacje na nic nam się nie przydadzą, jeżeli nie przybliżają nas w ogóle do celu.

Zamiast zastanawiać się nad maszyną za te parędziesiąt tysięcy, pomyśl jak możesz usprawnić produkcję przy pomocy obecnej lub czy sprzedanie jej i dołożenie kilku tysięcy nie starczy na zakup trochę lepszej.

Zamiast marzyć o fajnej figurze w przyszłości, pomyśl jak możesz już teraz zacząć pracować nad swoim ciałem, tak samo możesz marzyć sobie o samochodzie oraz wakacjach, tylko co z tego skoro nie przybliży cię to w żaden sposób do twojego celu. Zastanów się, w jaki sposób możesz obecnie zdobyć gotówkę na wymarzony samochód i wakacje.

W żaden sposób nie twierdzę, że marzenia i planowanie długoterminowe jest złe, tylko co poniektórzy tylko na tym poprzestają lub zaczynają skupiać się na celu, który jest obecnie nieistotny, przez co nie zajmują się problemami, które trzeba rozwiązać obecnie.

 

To tyle na dziś, zostało jeszcze do omówienia 6 zasad, więc zapraszam wkrótce po kolejne artykuły.

2 komentarze

  1. Z przyjemnością czytam treść dotyczącą KAIZEN natomiast zupełnie bez przyjemności czytam. Powiem dlaczego bo zgodnie z zasadą 3 może się to Panu przydać tak jak i mnie przyda się niewątpliwie wiedza o KAIZEN.
    1. (ale zupełnie bez znaczenia) w „Zasadzie 3” jest czeski błąd {do/od}
    2. (i to już ma znaczenie) cały tekst jest sformatowany w sposób bardzo nieczytelny przyjęto (dawno temu) pewne zasady składu tekstu a że była to wiedza dosyć hermetyczna to nie wszyscy je znają i w efekcie trudno się czyta niektóre interesujące treści, do szerszego omówienia byłyby:
    – kwestia krojów pisma szeryfowych i bezszeryfowych
    – kwestia formatowania wewnątrz- i zewnątrz-akapitowego (odstępów, wcięć itp.)
    – kwestia ustawienia ważności treści (tytuł, numeracja, komentarz, przypis itp.) – to też realizuje się krojami pisma i formatowaniem
    O każdym z tych punktów napisać by można rozdział książki, która pewnie miałaby i inne nie ujęte w tym krótkim szkicu, rozdziały.
    Wiem, że oprócz tej wiedzy dochodzi jeszcze problem z HTMLem czy innym językiem opisu strony ale chyba warto „stale poprawiać” swoje dzieło…. Ja próbuję, na ile mi się udaje może Pan sprawdzić na mojej stronie.
    Mam nadzieję, że mój komentarz przyda się (kiedyś gdzieś) ;-)
    Pozdrawiam i dziękuję za interesujące artykuły

  2. PS. przepraszam ale ‚uciekła mi korekta’ ;-) , powinno być:
    „…nieczytelny.
    Przyjęto…”

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie będzie opublikowany. Zaznaczone pola są wymagane *

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.